Ameryka nas nie chce?
Pojedziemy gdzie indziej
W zamieszczonym w Washington Post artykule, ambasador RP w Stanach
Zjednoczonych - Janusz Reiter skrytykowal utrzymanie przez wladze USA
restrykcji wizowych wobec obywateli polskich.
Zdaniem ambasadora, trudno zrozumiec, dlaczego dwie glówne negatywne
przeslanki amerykanskiej polityki wizowej - obawa przed nielegalnymi
imigrantami i wymóg gwarantowania bezpieczenstwa panstwa - maja
tworzyc bariere dla przybyszów z Europy Srodkowej.
Jak zaznaczyl Reiter, wykluczajac mieszkanców Europy Srodkowej z kregu
osób objetych liberalizacja amerykanskiego prawa wizowego Kongres USA skazuje ich na procedury wizowe, "których zasad nie rozumieja i które uwazaja za anachroniczne, niesprawiedliwe i nawet ponizajace".
- Ci, którzy uwazaja, ze najwiekszym priorytetem dla kazdego Polaka jest osiedlenie sie w Chicago, maja raczej przestarzala wizje tego, jak obecnie wygladaja sprawy w moim kraju. Po pierwsze, sytuacja gospodarcza w Polsce i innych krajach regionu zmienila sie w ostatnich latach radykalnie. Po drugie ci, którzy szukaja pracy poza Polska moga ja znalezc blizej domu - w Wielkiej Brytanii, Irlandii i innych krajach Unii Europejskiej, które otworzyly swój rynek pracy dla nowych panstw czlonkowskich - przypomnial Reiter.
Jego zdaniem, wysoki odsetek odrzucanych przez konsulaty USA w Polsce podan o wizy - czym uzasadnia sie wykluczenie Polski z rezymu bezwizowego - to efekt "arbitralnych i nieelastycznych standardów". Wladze USA nie chca dopuscic do przeksztalcania sie posiadaczy wiz turystycznych w nielegalnych imigrantów zarobkowych, "ale ma to niewielkie odniesienie do sytuacji w Polsce i pozostalej czesci Europy Srodkowej" - wskazal ambasador.
- Amerykanski rezim bezwizowy wprowadzono z mysla o osobach, które chca odwiedzic Stany Zjednoczone w celach biznesowych, spotkania sie z rodzina lub po prostu zrobienia zakupów w Nowym Jorku. To rodzaj ludzi, którzy sa reprezentatywni dla nowej Polski, odwiedzajacy, których Stany Zjednoczone powinny sie starac przyciagac. Tymczasem trzymaja ich na dystans - czytamy w artykule.
Wedlug Reitera, równiez obawy, iz ruch bezwizowy z Polska stanowilby zagrozenie dla bezpieczenstwa narodowego USA sa nieuzasadnio-
ne.
Pisze: - Europa Srodkowa jest jednym z najbezpieczniejszych i najbardziej stabilnych regionów kontynentu. Kraje tego regionu stanely u boku USA w globalnej wojnie z terroryzmem. Polska walczyla w Iraku od samego poczatku operacji i równiez jej wklad w misje w Afganistanie jest jednym z najwiekszych.
Przytoczywszy wyniki badan ankietowych, wedlug których 80 proc. Polaków uwaza sprawe amerykanskich wiz za wazna dla swego kraju, ale tylko 39 proc. widzi zwiazek tego problemu z wlasna osoba lub rodzina, Reiter napisal: - To nie jest dobra wiadomosc dla Stanów Zjednoczonych. Pokazuje, ze dla Polaków podrózowanie do Ameryki nie ma takiego znaczenia, jakie mialo 10, 20 czy 30 lat temu. Coraz wiecej Polaków wydaje sie mówic: "Ameryka nas nie chce? Pojedziemy gdziekolwiek indziej. Drzwi Unii Europejskiej sa dla nas szeroko otwarte. Europejski paszport pozwala nam podrózowac bez wizy do dziesiatków krajów na swiecie.
- (Polska) elita polityczna glównego nurtu z pewnoscia pozostanie przywiazana do sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak tym, co czynilo te czesc Europy wyjatkowa, bylo szerokie spoleczne poparcie dla scislej wspólpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Poparcie to jest zagrozone. Jesli Ameryka ma byc uwazana wylacznie za partnera w sferze bezpieczenstwa - waznej, ale nie dominujacej w zyciu mieszkanców Europy Srodkowej - "amerykanskie marzenie" w regionie zacznie blednac. Byc moze ktos za jakis czas zapyta: kto stracil Europe Srodkowa? - ostrzegl ambasador Reiter.