Pismo Polakow na Florydzie

Satyrycznie i kolorowo-wystawa rysunku Tadeusza Krotosa

       Od  dnia 23.04. do 25.05.2008 r. w "Galerii Miniatura" Klubu Garnizonowego w Gliwicach przy ul. Mieszka I 26, odywala sie wystawa rysunku satyrycznego Tadeusza KROTOSA, wspanialego rysownika z Polski,  z którym Echo Florydy ma zaszczyt wspólpracowac juz od dluzszego czasu.
Gliwiczanin z krwi i kosci, jako pieciolatek nie bawil sie jak inne dzieci, tylko godzinami lezal na podlodze i rysowal. Za to w szkole mial dwóje z rysunków, nie dlatego, ze nie umial czegos narysowac, ale dlatego, ze rysowal swoim kolegom i kolezankom i brakowalo mu czasu na wlasna prace. Taki byl Tadeusz Krotos jako dziecko.
       Dzisiaj jest znanym i cenionym rysownikiem, ilustratorem i karykaturzysta w jednej osobie. Fascynuje go twórczosc hiszpanskiego surrealisty Salwadora Dali.
Potrafi swietnie obserwowac ludzi, ich zycie codzienne, wydarzenia polityczne, spoleczne, które potem przedstawia w formie satyrycznego rysunku, nierzadko bardzo zgryzliwego.
       Od wielu lat "na goraco" rejestruje anomalia naszej rzeczywistosci. Uczestniczyl w bardzo licznych swiatowych wystawach. Laureat wielu nagród i wyróznien w konkursach na rysunek satyryczny w kraju i za granica. Twórca i ilustrator ksiazek, kalendarzy i plakatów.
       Dlugie nosy i obwisle kobiece piersi  to znak szczególny. Dodajmy do tego nierzadko ciety jezyk i oto rysuje sie nam postac znakomitego polskiego karykaturzysty Tadeusza Krotosa.
Jan Dudzinski z galerii "Miniatura" pieknymi slowami powital zebranych gosci i przedstawil osobe  plastyka. Podczas wernisazu na twarzy Krotosa  stale malowal sie niesmialy usmiech, trudno wiec zaprzeczyc, ze ma poczucie humoru. Tyle, ze humor w jego wydaniu bywa czarny. Pomysly do swoich prac czerpie z obserwacji  ludzi i ich zachowan. Inspiracja sa tez programy telewizyjne, w tym obrady Sejmu. A te nieraz dostarczaja wiecej rozrywki  niz dobra komedia.
       Jego rysunki sa zabawne, przesmiewcze, obnazajace ludzkie przywary, wytykaja wady. Niejednokrotnie mówia wiecej niz slowa, ale wciaz bardziej pikantne sa te ze "slowem od autora". 
Wernisaz T.Krotosa uswietnila Anna Górka-Pieronkiewicz, mloda, charyzmatyczna osobowosc estradowa, wprowadzajac piosenka "Kasztany" nostalgiczny nastrój. W dalszej czesci szer. Marek Klat z Jednostki Czerwonych Beretów w Gliwicach wyglosil monolog starego kaprala z "Dziadów" Adama Mickiewicza a na zakonczenie wernisazu z monodramem wystapili artysci Teatru Muzycznego w Gliwicach Elena Ganjalyan i Pawel Zaufal.
       Jeszcze dlugo po zakonczeniu wernisazu dobiegaly smiechy osób, które juz kolejny raz ogladaly ulubione rysunki Tadeusza Krotosa, a bylo co ogladac. Na wystawie zaprezentowano blisko 1000 rysunków.