Przecwanione spekulacje
Wystarczy przeczytac niedzielna gazete w ktorymkolwiek z wiekszych miast Florydy, by dostrzec, ze roi sie od zalamanych inwestycji, skorumpowanych brokerow, instytucji finansowych, które udzielaly kredytów na lewo i prawo, nie biorac pod uwage rzeczywistych mosliwosci platniczych swych kredytobiorców.
St. Petersburg Times, niedawno przyniósl opowiesc mlodej samotnej matki, Jill Jackson, której zarobki nie przekraczaly $24,000 netto rocznie, a która przed rokiem w okresie zaledwie 10 tygodni - kupila 10 domów mieszkalnych w Tampie. Obrotny broker skusil ja na latwy zarobek. Dzis wszystkie znajduja sie w stanie zajmowania przez banki: foreclosure.
Intratna inwestycja mialy byc kondominia w Miami i Orlando. Dzis w Miami jest ich 23,000 a w Orlando 4,440. Byl czas, gdy ceny wirowaly w góre, napedzane sztucznymi wartosciami, zawyzonymi cenami - a wszystko bylo motywacja dla spekulacji. Kupi sie za $200,000 - sprzeda za $300,000 za pól roku. Na czysto jest setka w kieszeni.
Oto mlode malzenstwo z Miami, Natalie i David Luongo, zapisalo sie na budowe nowego apartamentu, w nadziei ze po trzech latach mozna bedzie je z latwoscia sprzedac i zainkasowac kilkaset tysiecy. W wyniku tej kalkulacyjnej spekulacji, wyprawili sobie wesele za $100,000 a konto przyszlych dywidendów.
Dzis stoja przed decyzje czy zaprzepascic $117,000 wkladu wstepnego i uciekac od zakupu?
Goraczka zlota ogarnela wielu niby-inwestorów, którym marzyly sie potezne, latwe i szybkie zarobki. Niektórym sie udalo, którzy w pore, przed zalamaniem sie koniunktury rynkowej pozbyli sie balastu inwestycyjnego. Inni traca domy. Ale nie tylko inwestorom oprózniaja sie portfele, równiez wlasciciele tzw. primary residence, nie sa w stanie splacac rat, które po wstepnym okresie przechodza w tzw. pelna amortyzacja z jednoczesnym wzrostem stopy procentowej o 2, 3 lub 5%.
Zastój w kondominiach ma miejsce na innych rynkach: Naples, Ft. Myers, Tampa i Sarasota. W Orlando sprzedaz spadla o 64%, ale eksperci przewiduja, ze najwiekszy cios spadnie na potencjalnych spekulatorów w Miami. Gdy nastapi krach, bankructwa dotkna deweloperów, kompanii closingowych, agencji nieruchomosciowych i instytucji finansowych. W slad za nimi pójda elektrycy, hydraulicy, kontraktorzy - dla których zabraknie rynku pracy. Przyszlosc gospodarki Florydy staje pod znakiem zapytania i coraz czesciej w wypowiedziach fachowców pojawia sie slowo recesja.
Nie wiadomo dokladnie ile kondominiów zostalo wykupionych przez spekulatorów, ale wg Goodkin Consulting Co. blisko 70% kontraktów dotyczylo kupujacych, którzy nie beda w tych jednostkach mieszkac. Podpisywano kontrakty w oparciu o ulotke, broszurke, piekne oczy realtorki. Zapotrzebowanie bylo tak wielkie, ze niektórzy deweloperzy podnosili cene jednostek z dnia na dzien.
A wszystko bazowane bylo na pogloskach: znajomy kupil i sprzedal, i zgarnal $100,000. Wplacano $60,000 na $300,000 condo, w nadziei ze zanim budowa zostanie skonczona, wartoss pójdzie o kolejne $100,000-$150,000 w góre, sprzeda sie i zgarnie kase, zanim przyjdzie placicc raty, podatek, oplaty administracyjne, ubezpieczenie.
Czysta spekulacja: zarabiamy $100,000 i wlasciwie nic nie kupujemy. Piekny obrazek ekonomiczny. Problemem bylo tylko czy portfel pomiesci te kase. Za rok, dwa problem bedzie mial inne brzemienie: czy w ogóle bedzie co w ten portfel wlozyc.
Lz