Poznaj swoich gosci
Gosc niefrasobliwy.
Jezeli umówil sie na szósta, nie spodziewaj sie go przed siódma. Wchodzac oznajmi z rozbrajajaca szczeroscia: "Nie spieszylem sie, bo przeciez siedzisz w domu, to mozesz poczekac. Co innego, gdybys czekal na miescie". Jezeli w miedzyczasie wyjdziesz z domu, to masz jak w banku, ze niefrasobliwy wyrobi ci wsród znajomych opinie "niepowaznego czlowieka": umawiasz sie, a jak czlowiek przychodzi, to cie nie ma. Oburzajace! Trwaja prace nad projektem ustawy, zgodnie z która zamordowanie goscia niefrasobliwego bedzie nagradzane Krzyzem Zaslugi.
Gosc prorodzinny.
Najczesciej kobieta. Przyprowadza ze soba meza i dziecko/dzieci. Jezeli ma ich szescioro , przyprowadza wszystkie. Maz siedzi naburmuszony, dzieci wrzeszcza albo usiluja zdemolowac ci dom i zamordowac psa/kota/paprotke cokolwiek masz zywego. Towarzyska konwersacja polega na okrzykach: "Nie ruszaj!", "Zostaw!", "Przed chwila robiles siusiu!". Jezeli dozyjesz konca wizyty to sie dowiesz, ze dzieci sa cudowne i naprawde powinienes miec chociaz jedno. Nie chcesz? Dziwak z ciebie.
Gosc nastawiony krytycznie.
Masz psa? Bez sensu, w bloku tylko sie meczy. A w ogóle to zwierzeta nalezy eksterminowac, bo nastawiony krytycznie ich nie lubi. Nie masz w domu ani jednej rosliny doniczkowej? Jak mozesz wytrzymac bez zieleni? (W drodze do ciebie nastawiony krytycznie podeptal trawnik przed domem, a czekajac na autobus oberwal liscie z wszystkich krzewów rosnacych wokól przystanku). Ani jednego obrazka na scianach? Z obrazkami mieszkanie jest znacznie przytulniejsze (na wzmianke o twojej niedawnej wizycie w Luwrze nastawiony krytycznie ostentacyjnie ziewnie). Niezaleznie od przebiegu i wyniku wizyty gosc nastawiony krytycznie oceni cie jako gburowatego glupka o wyjatkowo zlym guscie.
Gosc wykazujacy instynkt stadny.
Za skarby swiata nie przyjdzie do ciebie sam. Przyciagnie ze soba co najmniej jedna niezapowiedziana osobe, której nie znasz i nie masz ochoty poznac. Poproszony, aby tego nie robil, gosc wykazujacy instynkt stadny uzna cie za dzikusa i odludka.
Gosc gracz.
O, masz komputer! A jakie masz gry? Zadnych? To po co ci komputer? Do pracy?! To na komputerze da sie robic cos poza graniem?! Dla goscia gracza lepiej miec przygotowany zestaw do udzielania pierwszej pomocy - wstrzas wywolany powyzszym odkryciem moze go zabic.
Gosc - zwolennik sprawiedliwosci spolecznej.
Mieszkasz sam w dwóch pokojach? Jezu, co za luksus! A tymczasem córka goscia gniezdzi sie z mezem i dzieckiem w najmniejszym pokoju u tesciowej. Jaka to na swiecie niesprawiedliwosc. Masz natychmiast oddac swoje mieszkanie córce goscia w prezencie, a sam wyprowadzic sie na najblizszy dworzec - skoro nie masz meza ani dziecka, to dach nad glowa nie jest ci do niczego potrzebny.
Gosc - czciciel Isaury
(Isaura jest tu postacia symboliczna, do tej kategorii naleza goscie uprawiajacy kult jakiegokolwiek serialu wyprodukowanego miedzy Rio Grande a Ziemia Ognista). Niezaleznie od celu wizyty o 18.30 gosc zazada wlaczenia telewizora, bo wlasnie idzie 1157 odcinek serialu "Zarliwa milosc, lodowata nienawisc, inne uczucia w temperaturze sredniej". Gosc nie przespi nocy jezeli sie nie dowie, czy Julietta wreszcie odkryje, ze Armando to jej syn, o którego istnieniu nie miala zielonego pojecia. Nie ogladasz tego serialu? Szkoda, taki zyciowy, duzo sie mozna z niego nauczyc.
Gosc - tajniak z urzedu skarbowego.
Zanim zdejmie plaszcz wypyta cie o ceny i miejsce zakupu lodówki, pralki, telewizora, plytek na podlodze, serwetki na stole i wszystkiego, co znajdzie sie w jego polu widzenia. Mozesz sie uwazac za szczesciarza, jezeli nie zazada okazania rachunków na wyzej wymienione dobra.
Gosc analfabeta.
Boze, tyle ksiazek! Pani to wszystko przeczytala? To pani jest bardzo madra. Pani powinna wystepowac w teleturniejach, w Familiadzie albo "Idz na calosc". Nie chce pani? Dlaczego? Szwagier goscia zrobil na teleturniejach oszalamiajaca kariere - wystapil w "Idz na calosc", wygral zapas wody mineralnej na pól wieku i teraz wszyscy na osiedlu go poznaja. Tobie tez na pewno by sie udalo, przeciez jestes taki madry (w pojeciu goscia analfabety "taki madry" jest kazdy, kto czyta cokolwiek poza programem telewizyjnym; jezeli ponadto legitymujesz sie wyksztalceniem wyzszym niz zasadnicze zawodowe, staniesz sie obiektem kultu goscia analfabety). Gosc analfabeta dosc czesto nalezy jednoczesnie do kategorii czcicieli Isaury.