Pozyczki na zakup domow lub refinansowanie
Leszek Zielinski
FREEDOM MORTGAGE
(727) 934-8558
lzielins@tampabay.rr.com
Pismo Polakow na Florydzie
40347 US Hwy 19, #122     Tarpon Springs, FL 34689      (727) 934-8525
echoflor@echoflorydy.com

BAJM WRACA DO USA

       O poszukiwaniu muzycznej tozsamosci,
doswiadczeniu, inspiracji i o tym, co w zyciu
najwazniejsze z Beata Kozidrak rozmawiala Marta
Ciosmak (itvn)
Na poczatku czerwca zespól Bajm zagra trzy koncerty
w USA, dwa koncerty w Chicago (1 i 2 czerwca) oraz
w Nowym Jorku (3 czerwca).

To nie pierwsza trasa koncertowa Bajmu w
Stanach Zjednoczonych.
Oczywiscie, ze nie. W Stanach Zjednoczonych
bylismy juz wiele razy. Na dluzszych czy krótszych
trasach.
Jaka jest polonijna publicznosc? Czy jest cos, co
odróznia ja od publicznosci w Polsce?
Jesli chodzi o róznice, to na pewno jest wieksza tesknota za polska muzyka. I to sie odczuwa na koncertach. A jesli chodzi o spontanicznosc, to przyznac trzeba, ze Polacy zawsze zywiolowo reaguja na muzyke. Czy gramy w USA, w Londynie, czy gdziekolwiek indziej, to rzeczywiscie Polacy potrafia wspaniale sie bawic i entuzjastycznie odbierac nasze przeboje.

Bajm jest jednym z niewielu zespolów, który nigdy nie ulegal modzie. Czy to swiadoma decyzja?
Na pewno mamy swoje charakterystyczne niepowtarzalne, brzmienie i chyba o to chodzi. Ale na pewno nasze produkcje staramy sie od strony aranzacyjnej unowoczesniac. Wydaje mi sie, ze to jest naturalny proces. Zostawiajac nasze charakterystyczne brzmienie, naturalnosc no i pewna specyfike, która mamy juz od lat.

Czy biorac pod uwage fakt, ze Bajm na scenie muzycznej obecny jest przez prawie 30 lat, teraz funkcjonuje wam sie latwiej?
My mamy juz swoich fanów i publicznosc, która wie, czego moze od nas oczekiwac. I to z jednej strony jest latwe, ale z drugiej - trudne. Jestesmy zespolem, który stara sie ciagle podnosic poprzeczke, a w takim charakterystycznym brzmieniu - nie jest to latwe. Tym bardziej, jesli udaje nam sie to robic - nasza publicznosc to docenia. Sa bardzo mile komentarze i bardzo mile spotkania z ludzmi, którzy mówia, ze nasza muzyka jest klasyka sama w sobie. My staramy sie byc takze nowoczesni. Nasza muzyka jest charakterystyczna, ale stale unowoczesniana. Dla nas to jest bardzo istotne. Nie jest to latwa sprawa, ale przez te lata nasza pozycja sie ugruntowala.. I pewnie tutaj jest ta pozytywna i latwiejsza strona naszej dzialalnosci.

Tak jak pani powiedziala, Bajm ma juz pewna pozycje na rynku muzycznym. Ale przez te lata zdobywaliscie panstwo doswiadczenie, które z pewnoscia jest bardzo pomocne przy nagrywaniu albumów, promowaniu ich…
Oczywiscie. 20 lat temu my jeszcze poszukiwalismy naszej muzycznej drogi, to nie byl proces zamkniety. Jeszcze sie wiele uczylismy. W tej chwili wiemy zdecydowanie wiecej. Wiemy jaka jest nasza muzyka, mamy juz swój styl. Teraz wazne jest, by na nowych plytach zachowac ten nasz charakter. Ale chcemy tez pokazac, ze jestesmy zespolem, który unowoczesnia swoje produkcje. Te wiedze mamy teraz, 20 lat temu jeszcze szukalismy swojej tozsamosci.

Na kazdej plycie Bajmu jest kilka hitów. Te piosenki ciesza sie duza popularnoscia, znaja je niemal wszyscy, nie tylko najwierniejsi fani zespolu. Z pewnoscia tworzeniu tych przebojów towarzyszy inspiracja. Skad sie bierze to wyczucie muzyczne? Czy jest jakas recepta na sukces?
Gdybym miala taka recepte to pewnie bym napisala o tym ksiazke. (smiech) Mysle, ze nie ma takiej recepty. Na ten sukces sklada sie nasze doswiadczenie. Jak mówilam, 20 lat temu jeszcze szukalismy, jeszcze doswiadczalismy, eksperymentowalismy. Teraz takze do tego, co robimy staramy sie wrzucac cos nowego, ale przez tyle lat nauczylismy sie jednak pewnej estetyki. Czujemy, który utwór stanie sie przebojem, jestesmy w stanie wyczuc to w trakcie tworzenia i kiedy nagrywamy dany utwór w studiu. Ale to przychodzi po latach, to nie jest proces natychmiastowy. Nasz zespól nigdy nie dazyl do tego, by szybko, za wszelka cene osiagnac sukces. Sukces nie byl naszym priorytetem. My po prostu chcielismy grac muzyke i gralismy ja szczerze, naturalnie. Nasza muzyka wychodzi z glebi serca, a nie z jakis innych pobudek.

Zaznaczmy, ze pierwsza plyta Bajmu ukazala sie dopiero trzy lata po debiucie.
My wtedy bylismy bardzo mlodym zespolem, istnielismy zaledwie kilka miesiecy. Sukces, jaki odnieslismy po prostu nas troche zaskoczyl. Oczywiscie marzylismy o tym, by zaistniec. Nie moglismy jednak wczesniej nagrac plyty, bo fizycznie nie mielismy odpowiedniej ilosci piosenek. Bylismy mlodzi, wszystko sie jeszcze budowalo. A drugim powodem tego, ze plyta ukazala sie trzy lata po debiucie jest wybuch stanu wojennego. To wydarzenie zaskoczylo chyba wszystkich Polaków. Potrzebowalismy wiec czasu.

Nietrudno zauwazyc, ze teraz czesto mówi sie o mlodych wschodzacych gwiazdach polskiej muzyki. Debiutant wydaje plyte, osiaga sukcesy i… nastepuje cisza. Nagle kariera sie konczy, urywa. Czym wedlug pani to jest spowodowane?
Nie mnie to oceniac. Na pewno sa rózne powody. Pewnie niektórzy nie sa dostatecznie przygotowani na sukces, nie wszystko do konca przygotowali. Do tego zawodu trzeba sie przygotowac psychicznie. To jest naprawde ciezka praca.

Jest pani autorka wiekszosci tekstów piosenek Bajmu. Wiele osób, sluchajac tych utworów ma swiadomosc, ze spiewa pani o ich zyciu, o rzeczach niezwykle waznych.
Ja nigdy nie pisalam tekstów na zamówienie. Pisze, kiedy jestem czyms zainspirowana, kiedy przezywam cos niezwyklego. Czesto ludzie zaczepiaja mnie na ulicy i mówia, jak wiele moje teksty zrobily dobrego. I to jest najwieksze podziekowanie. Ja pisze teksty obserwujac ludzi, przezywajac cos, to nie rodzi sie na zawolanie. Nad kazdym tekstem pracuje bardzo dlugo, wielokrotnie go analizuje. Abym mogla podejsc do nagrania utworu - musze byc w pelni zadowolona z tekstu. Ja po prostu musze to poczuc.

To chyba kolejny dowód pani perfekcjonizmu. Ile czasu, w przyblizeniu, zajmuje panstwu praca nad jedna plyta?
Róznie. Nagranie plyty moze zamknac sie w roku, ale moze tez trwac dluzej.

Bardzo czesto podkresla pani, ze najwazniejszymi osobami w pani zyciu jest rodzina. Domyslam sie, ze sa wielka podpora, pomagaja, doradzaja, ale czy takze krytykuja?
Oczywiscie, ze tak. I za to ich chyba cenie najbardziej. To sa pierwsi moi krytycy. Oceniaja nie tylko moja muzyke, ale takze nowy image. Ja czuje, ze oni po prostu mówia mi prawde.

I to jest chyba najcenniejsze.
Tak, niezwykla sprawa. Moja rodzina zawsze mnie wspomaga, wspiera. W tym zawodzie bardzo wazne jest, by miec taka bliska osobe, przyjaciela, który jest przy nas na dobre i na zle. Nie dlatego, ze odnieslismy sukces, ale dlatego, ze nas kocha i jest z nami bez wzgledu na wszystko.

Pani ma podwójnie dobra sytuacje. Pani managerem jest osoba, której ufa pani w 100 proc. - pani maz.
Oczywiscie. Andrzej jest niesamowity, oboje sie uzupelniamy.

Pani córka, Kasia, zalozyla zespól. Czy jest pani dumna z tego, ze córka idzie w pani slady?
Oczywiscie, jestem bardzo dumna. Ja nie jestem mama, która dokladnie planuje przyszlosc swoich dzieci. Uwazam, ze takie decyzje sa osobista sprawa kazdej doroslej osoby. Wybór nalezal do Kasi. Ja, jako mama, ale równiez jako przyjaciólka sluze jej zawsze swoja pomoca. Bo takie sa miedzy nami relacje. Ja ze swoimi córkami bardzo lubie rozmawiac, miedzy nami nie ma tematów tabu. Takze kiedy wyczulam, ze muzyka fascynuje Kasie, przekazalam jej kilka bardzo dobrych rad. Te rady wyplywaly z mojego doswiadczenia, z wiedzy, ze w tym zawodzie nie zawsze jest rózowo. Trzeba sie przygotowac psychicznie na rózne skrajne sytuacje. Trzeba wiedziec, jak sie w danym momencie zachowac, ze nie mozna brac wszystkiego do serca. Czesto zdarza sie, ze w gazetach pisza rózne dziwne, nieprawdziwe rzeczy. Aby to zniesc, trzeba byc bardzo silna osoba.

Czesto zdarza sie przeciez, ze dziennikarze pisza nie o zawodowym zyciu znanej osoby, ale o sprawach intymnych.
Tak i musze powiedziec, ze nie jest to mile. Dziennikarze czesto zapominaja, ze jestesmy takimi samymi ludzmi. Jestesmy osobami publicznymi, ale tez chcemy miec normalne zycie. Dla nas bardzo wazne jest, by sie nie izolowac od ludzi, wtedy nasza twórczosc ma sens, wtedy jest prawdziwa, szczera i naturalna. Ja staram sie wlasnie taka osoba byc na co dzien.

Czy pomimo tego, ze jest pani bardzo aktywna zawodowo, znajduje pani czas na spotkania z bliskimi osobami, czy chocby na to by zwyczajnie odpoczac, posadzic kwiaty w ogrodzie, zrobic zakupy?
Takie wlasnie chwile sa dla mnie bardzo wazne i nikt nie moze mi ich zabrac. Zaden dziennikarz, zaden paparazzi. Kiedy moge byc z rodzina, gdy moge byc naturalna  - to sa najpiekniejsze chwile. Wtedy moge odstresowac sie po trasie koncertowej. To jest taki mój azyl i absolutnie nie chce sie tego pozbywac. To mnie bardzo uspokaja, w ten sposób doladowuje baterie. Czesto ludzie pytaja mnie, jak radze sobie ze stresem. Wystarczy, ze przyjade do moich najblizszych, do mojego domu, ogrodu i robie zwyczajne rzeczy i w ten sposób uspokajam sie. Spokój, który jest w domu bardzo mi pomaga.

Czy zdarzyly sie pani takie chwile, kiedy zastanawiala sie pani, czy nie rzucic pracy wokalisty, artysty? Czy miewa pani takie chwile zwatpienia?
Zdarzaja sie chwile zmeczenia, zwlaszcza po nagraniu plyty, po promocji. Ale ja wybralam ten zawód z pelna swiadomoscia. Wszystkie, zarówno te dobre strony jak i zle, biore na siebie. Kiedy jestem na scenie, kiedy wielotysieczny tlum daje mi do zrozumienia, jak bardzo moje piosenki sa im potrzebne - spotykaja mnie cudowne, niezapomniane chwile. Kiedy ludzie mówia mi, ze bardzo szanuja mnie ze wzgledu na to, jaka jestem… Wtedy otrzymuje od ludzi niezwykla energie. Nikt, kto nie stoi na scenie, nie jest w stanie tego zrozumiec.  I zadne trudniejsze momenty, nie sa w stanie tego przycmic. Nigdy nie zmienilabym swojego zawodu. Kocham moja prace, ona jest moja wielka pasja. Nie wyobrazam sobie innego zycia.

Mam wrazenie, ze wlasnie ta pasja jest elementem, który sklada sie na sukces Bajmu. Bardzo dziekuje za rozmowe.
Dziekuje.
Patronem medialnym koncertów Bajmu w Chicago i Nowym Jorku jest itvn. Wiecej informacji na temat trasy koncertowej znajdziecie Panstwo na stronie internetowej www.itvn.pl