Postanowienia noworoczne
Zaczal sie kolejny, zupelnie nowy i wolny od bledow rok. Jak zwykle liczymy
na zmiany. Kolejne 365 dni, z ktorymi wiazemy nasze plany, nadzieje i marzenia.
Zazwyczaj oczekujemy zmian na lepsze, pragniemy uporzadkowac to co
nieuporzadkowane i zrealizowac to o czym od dawna marzylismy.
Chcemy zamknac za soba pewien etap zycia i rozpoczac nowy, jak wierzymy lepszy
czas. Kiedy wybije polnoc miedzy 31 grudnia a 1 stycznia, tej wlasnie nocy cos
sie skonczy, ale i cos sie zacznie.
Stad nasze noworoczne postanowienia: "przestane palic papierosy", "zaczne
biegac rano po parku", "koniec z obzarstwem", "zero slodyczy", "schudne 5 kg",
"wreszcie sie za siebie wezme". Czy cos wam to przypomina? Jak wielu z nas
wypowie te magiczne slowa i czy wytrzymamy w postanowieniu dluzej niz
kilka dni? Jak co roku bijemy sie w piers, ze tym razem na pewno sie uda.
I co? "To juz ostatni kawalek ciasta!" A potem kolejny ostatni kawalek, i nastepny,
i jeszcze... Az do nastepnego Sylwestra.
Co zrobic, by tym razem sie udalo?
Chodzi przede wszystkim o to, zeby nie przeceniac swoich mozliwosci i jak to sie mowi: "mierzyc sily na zamiary". Czesto sie zdarza, ze popadamy w bardzo przygnebiajacy nastroj, gdy tuz przed polnoca uswiadomimy sobie, ze znowu z czyms nie zdazylismy…
Z czasem tracimy wiare, ze jestesmy zdolni doprowadzic cos do konca. Prawde mowiac trudno sobie wyobrazic, ze wraz z nastaniem nowego dnia, nowego roku bedziemy mieli tyle sily aby jednoczesnie pozbyc sie niechcianego nalogu, zaczac nauke francuskiego, a co wieczor wyciskac siodme poty na silowni. Powinnismy podejsc do sprawy nieco rozsadniej.
Czas przedswiateczny rowniez sprzyja nowym planom i postanowieniom. Niektore z nich juz teraz moga wiazac sie ze zmiana trybu zycia na lepszy, zdrowszy czy bardziej aktywny... Nie badzmy niewolnikami cyferek w kalendarzu i na zegarku, przelom lat jest zawsze czyms dopingujacym, ale jesli mamy jakies postanowienie to najlepiej jest zaczac od zaraz.
Po co czekac, na przekor wszystkim mozesz zaczac wprowadzac jakies zmiany w zyciu juz teraz, niekoniecznie wraz z wybiciem magicznej godziny 12ej. Nie mam tu na mysli jakiegos diametralnego zwrotu o 180 stopni, nie probujmy z dnia na dzien stac sie kims innym. Nasze dazenia powinny polegac na doskonaleniu tego co juz mamy, umiemy, lubimy. Postanowienia noworoczne powinny byc dla nas dopingiem do pracy nad soba juz teraz.
Rozeznanie i segmentacja
Sporzadzmy plan. Wyznaczmy cel i wyszczegolnijmy etapy dazenia do niego. Niektore elementy mozesz zaczac realizowac o razu, aby przygotowac grunt do dzialania. Wyobraz sobie, ze chcesz zmienic prace.
Zanim podejmiesz jakakolwiek decyzje, zaktualizuj swoje CV (lub przygotuj na nowo), pod tym katem mozesz dopiero przejrzec ogloszenia i zrobic liste firm i stanowisk ktore Cie interesuja. Gdy Twoim celem jest osiagniecie wymarzonej sylwetki, podniesienie sprawnosci fizycznej i od dawna nosisz sie z zamiarem wykupienia karnetu do klubu fitness, na co czekasz?
Zanim wpadniesz w wir styczniowych obowiazkow, przyjrzyj sie ofercie klubow w Twoim miescie, wybierz dla siebie odpowiedni i ... po prostu zapisz sie. Nie musisz od razu cwiczyc, i na to przyjdzie pora, ale poki co zapoznaj sie z grafikiem, ustal dni ktore najbardziej Ci pasuja, porozmawiaj z trenerem, byc moze Ci cos zasugeruje. Tym sposobem nowy rok powitasz z usmiechem na ustach, wiedzac, ze jestes juz w polowie drogi do sukcesu.
To tylko przyklady, ale jesli tych postanowien mamy wiecej niz jedno, zastanowmy sie czy jestesmy w stanie realizowac je wszystkie naraz. Jesli juz wiesz, ze nie dasz rady odpowiednio podzielic czasu i energii, okresl na czym zalezy Ci najbardziej, i od tego zacznij.
Wizualizacja motywacji
Zastanowmy sie, czy na pewno nasze postanowienie nie jest wynikiem presji lub nacisku osob trzecich. Nie sugeruj sie tylko tym co robi/mowi kolezanka, znajomy czy kuzynka, cokolwiek sobie postanawiasz, robisz to przede wszystkim dla siebie. Jesli pragniesz rzucic palenie ze wzgledow zdrowotnych - bardzo dobrze, jesli chcesz pozbyc sie uciazliwego nalogu, poniewaz komplikuje Ci relacje towarzyskie, to rowniez jest sluszna decyzja. Zupelnie inaczej to wyglada, gdy na twoja decyzje wplywa presja ze strony znajomych czy wspolpracownikow. Gdy podswiadomie nie zalezy Ci na czyms, nie odniesiesz oczekiwanych rezultatow.
Czasem gdy zastanowimy sie nad naszymi slabostkami, dojdziemy do wniosku, ze to wlasnie one sa wyznacznikiem naszego "ja" i choc bardzo czesto nie wszystkim sie podobaja. Czy naprawde chcemy sie zmieniac? Jesli jednak naprawde do czegos dazymy, postanowienia powinny byc formulowane pozytywnie.
Obietnice "koniec ze slodyczami" zmienmy na "od czasu do czasu pozwole sobie na male co nieco". Wplynie to lepiej na nasza podswiadomosc i ulatwi realizacje.
Do biegu, gotowi, start?
Teraz jest odpowiedni moment na to, aby posumowac konczacy sie rok, zastanowmy sie co bylo w nim dobre, a co zle, czy to zlo mozna jeszcze naprawic. Spisanie wszystkich "plusow i minusow" pomoze nam uporzadkowac nasze zycie i sprecyzowac jego cele. Nie spieszmy sie! Jesli nie mozna wszystkiego dopiac na ostatni guzik przed 31 grudnia, trudno - wyznaczmy dalsze cele, ktore zaczniemy realizowac chociazby w marcu.
Kluczem do spelnienia nie jest pospiech, tylko cierpliwosc, upor, praca i dobry, przemyslany plan. Nie obiecujmy sobie od razu, ze schudniemy 10 kilogramow ("od stycznia nic nie jem" stwierdzamy odchodzac z pelnym brzuchem od pustego stolu) po prostu powoli zacznijmy zdrowo sie odzywiac, niekoniecznie rezygnujac ze swiatecznych potraw, jednak swiadomie ograniczajac ich ilosc. Metoda malych krokow, ale systematycznie, bez spektakularnego sukcesu, ale i bez dramatycznej porazki.
Ktos kto duzo mowi, nic nie robi.
Gdy podejmiesz sie zrealizowac plan, postaraj sie zeby nie skonczylo sie tylko na czczym gadaniu. Nikt nie rozlicza Cie z wykonania postawionych celow, dziel sie z bliskimi efektami dzialan, a nie samym faktem ich podjecia.
Niech nasza mobilizacja ma swoje zrodlo wewnatrz, i nawet kiedy poczatkowy zapal zaczyna wygasac, starajmy sie na tyle, aby z czystym sumieniem moc pochwalic sie efektami.
Dominika Kolodziejska